Pipe Club Logo
Pipe Club Artykuły
 
Ostatnia wieczerza (w Migawce).

W tym roku Święty Mikołaj był dla nas łaskawy. Przyszedł w niedzielę na nasze Gwiazdkowe Spotkanie.
Takie fajczarskie, gwiazdowe spotkania, połączone z wewnątrzklubowym turniejem wolnego palenia fajki stały się naszą tradycją. Bardzo dobrą i miłą, bo łączącą naszą brać fajczarską.
Ten szczególny dzień rozpoczęliśmy od wizyty na grobach naszych przyjaciół fajczarzy. Zapaliliśmy znicze i nasze fajki przy grobie założyciela naszego klubu - Karola Wójcika i przyjaciela wszystkich starych fajczarzy - Janka Flejszera. Na Cmentarzu Wojskowym zapaliliśmy znicz na grobie członka naszego klubu - Andrzeja Gwiazdowskiego.

Naszym młodszym kolegom opowiadaliśmy historie i anegdoty o naszych nieżyjących kolegach i o tym jak bardzo byliśmy z sobą zżyci.

Z cmentarza, po krótkiej przerwie, udaliśmy się do naszego stałego (wydawałoby się) lokum. Właścicielka restauracji "Migawka" powitała nas jak zwykle serdecznie, a Szymon Różański piękną, prawdziwie żywą choinką. Aby była jeszcze piękniejsza, zaczęliśmy ją przyozdabiać lampkami, bombkami, anielskimi włosami i ... fajką. I od razu zrobiło się świątecznie.

Było tak miło, że turniej rozpoczęliśmy z dość dużym opóźnieniem. Ale wreszcie mieliśmy czas dla siebie i naszych fajek.
Paliliśmy w pięknie wykonanej fajce Rysia Filara nr 89. Rzadko można spotkać tak fantastycznie dokładnie zrobione fajki. Na tę okazję specjalnie zamówiony grawer (dziękujemy Marku) przyozdobił jeden bok fajki w logo naszego klubu z dołączoną gwiazdką bożonarodzeniową.

Paliliśmy 3 g tytoniu Peterson Limited Edition 2009, ubijając kołkami z innych imprez. Był to moment pełen skupienia, bo oprócz 20 zawodników, było kilkoro kibiców, w tym piękne panie. Panie zresztą też paliły (Stasia i Małgosia) i to z niezły skutkiem: Małgosia Romanowska dłużej niż Stasia Karczewska, a Stasia dłużej niż 5 zawodników).

Zwyciężył jednak mężczyzna: Szymon Różański, który z czasem 1 godzina 28 minut i 30 sekund wyprzedził Rysia Ichniowskiego i Michała Perczyńskiego (wyniki poniżej). Piszący te słowa był blisko... końca.

Miłym akcentem naszego świątecznego spotkania było przyjęcie nowego członka Klubu. Sławek Moszczyński po odbyciu rocznego stażu kandydackiego z dniem 6.12.2009 r. "otworzył" drugą dziesiątkę członków naszego Klubu.
Po turnieju raczyliśmy się pysznymi pierogami i wspaniałymi śledzikami, zafundowanymi nam przez właścicielkę "Migawki". Z przykrością jednak dowiedzieliśmy się, że od 1 stycznia 2010 roku "Migawka" zmienia właściciela i znowu będziemy mieli problem: gdzie spokojnie zafajczyć.

Ale na razie jest radość, Gwiazdka i Mikołaj. Prezenty przyniesione przez klubowiczów stały na oddzielnym stoliku. Zwycięzca wybierał z całej puli. Pozostali z tego co zostało, a ci na końcu co zostało. Wszyscy byli jednak zadowoleni, bo Mikołaj wiedział co lubimy...
A że byliśmy grzeczni - rózgi nie było.

Było za to dużo miłych chwil i poczucia wspólnoty.
I tylko "Migawki" żal...

Zredagował: Jacek Augustyniak

• Pobierz wyniki
• Obejrzyj galerię
04.05.2010
 
Strefa klubowicza
   
  Copyright © 1986-2010 Pipe Club Warszawa
Wszystkie prawa zastrzeżone
Artykuły Artykuły Aktualności Forum Kontakt Linki Galeria Klub Strefa klubowicza